Marsze kobiet, święto Niepodległości, czyli PiS a Żołnierze Chrystusa, Wojownicy Maryi, ONR, Straż Narodowa, Ordo Iuris… Czy Polską politykę zdominuje hipokryzja? Czy Polskie ulice zawojują zadymiarze?

13. listopada 2020

Do napisania tego tekstu skłoniły mnie ostatnie zajścia 11 listopada w Warszawie, a także wcześniejsze wezwanie Jarosława Kaczyńskiego do obrony kościołów. Jak to w przysłowiu “uderz w stół…”- już po jednym dniu pojawił się nowy twór, Straż Narodowa, której to “wojownicy” wypełnią wolę “naczelnika państwa”, aby nie przedostało się do świątyń żadne lewactwo (róbta-co-chceta), czy knajactwo (margines społeczny), a w tym kobiety manifestujące swoje prawa w związku z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej i pokazujące swój gniew na patriarchów kościelnych, którzy przyklasnęli tej zmianie. Skłoniło mnie do tego również analiza genezy ustawy antyaborcyjnej, gdzie niemałą rolę odegrało Ordo Iuris, czyli organizacja prawników o poglądach katolicko – konserwatywnych, angażująca się w obronę ładu konstytucyjnego (?!), opowiadająca się za bezwzględnym karaniem za aborcję (a także za poronienia!). To prawnicy z OI brali udział w przesłuchaniach studentów z UŚ skarżących się na wykładowczynię, która przekonywała że antykoncepcja jest zachowaniem aspołecznym. Były prezes OI Aleksander Stępkowski został 15. maja mianowany przez prezydenta RP A.Dudę I prezesem SN. Członkowie OI są przeciwnikami “in vitro” i badań prenatalnych, sprzeciwiają się też “gender”. Współpracują z Konferencją Episkopatu Polski – przypomnienie autora.

Od kilku lat czytam jednak o organizacjach, mających rzekomo bronić wiary i tradycji przed lewakami, LGBT, muzułmanami etc. I tak się zastanawiam, czy rzeczywiście katolicyzm w Polsce potrzebuje takiego wsparcia, czy bardziej potrzebuje tego rząd PiS (wcześniej także PO), a może to samorodne, czasem użyteczne, twory wywodzące się ze środowisk nacjonalistów i kiboli, albo zwyczajnie przywiązani do tradycji patrioci i ultrakatolicy?

Na przykład – Wojownicy Maryi to mężczyzni, w większości 18-50 lat, którzy muszą poddać się Pasowaniu Mieczy, co nazywają również aktem zawierzenia Maryi. Mistycznie, co? Spotykają się raz na 1-2 m-cy na modlitwach we własnych intencjach, uczestniczą we mszach w każda 1-szą sobotę miesiąca i raz w roku odbywają osobiste 33-dniowe rekolekcje. Wbrew nazwie to organizacja, której jedyne, co można zarzucić, to zawierzenie dogmatom i oddanie się władzy kościoła katolickiego (w pełni i bezwarunkowo podporządkowują się Papieżowi, biskupom i kapłanom parafialnym). Poza modlitwą promują wychowanie sportowe, ale odrzucają przemoc, choć miecz otrzymywany przy pasowaniu ma przypominać o konieczności walki na śmierć i życie o najważniejsze wartości. Jednak spotykają się na modlitwach, różańcach, rownież tych opasujących Polskę (“różaniec do granic”).

I póki towarzyszy temu modlitwa, a w stosunku do myślących inaczej używana jest perswazja, podziwiam ich, bo w czasie polaryzacji poglądów niełatwo jest mówić otwarcie, w co wierzymy. Stawanie zaś po stonie kościoła katolickiego wymaga odwagi. Muszę przyznać, że ostatni materiał TVN odnośnie kardynała Dziwisza mną wstrząsnął nie mniej niż filmy Sekielskich.

Słuchając jednak, jak niektórzy z członków tych paraorganizacji manifestują potrzebę agresji w rzekomej obronie fundamentalnych wartości czuję niepokój, a jeśli są to ideały katolickie, to dodatkowo jestem zdezorientowany. Kiedy dzieje się to z cichym przyzwoleniem rządzących, mam ciarki. “Tych ludzi musimy zatrzymać, aresztować. Musimy przywrócić prawodawstwo z karą śmierci włącznie. I musimy oskarżyć ich zgodnie z prawdą, zgodnie z prawdą ich osądzić, a jak zasłużą na to, to wtedy ich skazać na śmierć. Wtedy będziemy bronili tego, czego bronili nasi przodkowie” (cytat z wywiadu z Robertem Bąkiewiczem z 2019r.)

Zadymiarze wolą masę, tłum, poczucie więzi i siłę głupy. Część z nich pokazała, na co ich stać, 11. listopada w Marszu Niepodległości. Jest o nich głośno od czasu do czasu.

W trakcie ostatnich sprzeciwów kobiet odnośnie ustawy aborcyjnej kibice pojawili się na schodach kościołów i katedr ale, co mnie pozytywnie zdziwiło, opowiedzieli się za protestem kobiet, broniąc jedynie świątyń. Brawo! Ich oddzielam grubą kreską od bandziorów podpalających mieszkania.

Zastanawiam się jednak, jaka jest motywacja powstawania organizacji jak ONR, czy właśnie Straż Narodowa? Oczywiście pamiętam z historii o Templariuszach (jakże daleko jest mit od rzeczywistości) i o innych Zakonach Rycerskich, gdzie różnej maści zwyrodnialcy pod sztandarem z krzyżem mordowali i grabili, niewolili i torturowali. Zastanawiające jest, że Straż Narodowa w swym herbie ma krzyż znany z krucjat. Pamiętam też, czym była Inkwizycja i jakimi metodami nawracała niewiernych, kim byli Konkwistadorzy, jak wyglądały rzezie reformacji. Wśród katolików byli zawsze ci, którzy wierzyli za słabo, albo zwyczajnie poddawali w wątpliwość słowa Papieża, biskupów, czy księdza na plebanii. A tych wiadomo, trzeba było torturować, powiesić lub spalić. Dziś stosy płonęłyby na każdej ulicy, przy każdym kościele i plebanii. To ponury żart – wiem…

Wydawałoby się, że te niechlubne karty dziejów już dawano za nami i jeśli chodzi o obronę wiary, “zagraża nam” co najwyżej dyskusja z Islamem. Nic bardziej mylnego. Posłuchajcie wymienionego już wcześniej pana Roberta Bakiewicza; “Miecz sprawiedliwości nad nimi wisi i jeśli będzie trzeba, zgnieciemy ich w proch i zniszczymy tę rewolucję” Tak mówi lider Narodowców i szef Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, który stoi za SN. Bąkiewicz wywodzi się z ONR (który zdelegalizował w 1934 r. nawet taki narodowiec jak Piłsudski, bo widział w nim zagrożenie!). Wg Bąkiewicza demokracja to jeden z najgłupszych systemów jakie stworzył człowiek. Deklaruje się jako patriota i obrońca podstawowych wartości, w które nie wchodzi np. homoseksualizm, czy pedofilia, ale te w kościele, to słabości, za które trzeba się modlić (z rozmowy z M.Rigamonti z Gazety Prawnej z 2017).

A choć nie płoną dziś stosy (poza tęczą w Warszawie), to wrogie postawy są coraz częstsze, polaryzacja staje się naszą cechą narodową, religijno-polityczna poprawność staje na przeciw obrazowi bogactwa hierarchów kościelnych, ich bezkarności wobec prawa, hipokryzji i ponurej prawdzie Sekielskich. W tym kontekście konieczność opowiedzenia się po którejś stronie staje się nie tylko możliwością, ale wręcz koniecznością. Też tak myślicie?To teraz wyznanie. Wychowywałem się w rodzinie katolickiej, ale mam pewien dylemat co do istnienia Boga, jego postaci, imienia, czego od nas wymaga i dlaczego. Może dlatego, że jestem jednym z tych, którym nie wystarczy Biblia – gdzie żydowski Bóg karze, zabija i każe bestialsko zabijać, jednemu ludowi daje ziemie a innym odbiera, skazuje kobiety i zwierzęta, a także całą naturę na zatracenie w służbie człowieka-mężczyzny etc. – i ślepa wiara w słowa z ambony, które tak często w historii były nacechowane polityką, interesem, czy bieżącą potrzebą władzy, a wiadomo, że lud im głupszy tym wierniejszy. Widzę tutaj swoje prawo do poszukiwania, stawiania w wątpliwość, zadawania pytań i błądzenia, określania swojego miejsca w świecie, granic własnej woli, praw jakie mam jako człowiek i obywatel. Taką możliwość powinien mieć każdy, a w demokracji, w świecie w XXI wieku jest ona – powinna być – jak powietrze. Poszukiwania te realizuję na własną odpowiedzialność. Czy więc kwalifikuję się na stos? Wg Żołnierzy Chrystusa na pewno!

Powstali oni w 2016 r. aby bronić polskie kobiety przed migrantami. Paradoks. Wywodzą się ze środowisk kibolskich, nazywają się tymi “których Jezus uzdrowił i zawrócił ze złej ścieżki”. Noszą metalowe różańce… Jednym z ich przywódców jest raper Paweł Jaworski – ulubieniec W. Cejrowskiego i przeciwnik “gender”, głosi “walkę na śmierć i życie w obronie wiary”. W dniu 28. października ’20 ich członkowie “zostali pobici” w Wołominie, gdy pilnowali pomnika JPII przed dewastacją. Prawda to, czy prowokacja? Oceńcie sami.

Wiem, że wielu z Was wskaże mi wyjątkowych księży, którzy nie maja nic wspólnego z pedofilskimi aferami, zagrabianiem majątków, świętokupstwem, wykorzystywaniem finansowym i każdym innym wiernych, dupczeniem na boku, homoseksualizmem, alkoholizmem czy narkomanią. Podam nawet sam jednego – ojciec Adam Szustak (którego nagranie z bloga tutaj zamieszczam) . Ja jednak nie wierzę w bajkę o tych dziesięciu sprawiedliwych, przez wzgląd na których Bóg miał ocalić Sodomę dla Abrahama. Może za dużo czytałem o nieprawościach kościoła, o tym jak dogmaty wiary były dostosowywane do bieżących potrzeb, w wyniku czego to, w co wierzymy, nie jest tym czego nauczał Jezus. Dawno temu (gdzieś około 1989 r.) oglądałem film “Ostatnie kuszenie Chrystusa”, a potem przeczytałem książki Kazantzakisa, warto. W takiego Chrystusa uwierzę, w zagubionego, wątpiącego człowieka, który staje się synem bożym w skutek swojego wyboru i na skutek poświecenia, któremu się poddaje. Ludzki do granic, ikona dla humanistów. Ale nie takiego widujemy na krzyżach w kościołach, na obrazach, witrażach etc. Za to widzimy afery pedofilskie, lekceważenie ofiar, kłamstwa z ust najwyższych zwierzchników kościoła, ukrywanie sprawców, przekupstwo i hipokryzję…

Dziś do kanonu narodowych przysłów i powiedzeń powinno trafić „kłamiesz jak Polski biskup”, “jesteś zepsuty jak ksiądz”, „dziwisz się, jak Dziwisz”, “kombinujesz jak Polski proboszcz” etc.

Czy więc wszystko to biorą pod uwagę ci, którzy chcą oceniać, wskazywać drogę, a nawet ją narzucać, wartościować, bić tych, którzy wątpią i się zastanawiają, ci którzy zapisują się do organizacji jak Żołnierze Chrystusa, Straż Narodowa, Ordo Iuris, etc.? Czy oni wiedzą po której stronie leży prawda, ale nie ta półprawda – bieżąca, na potrzeby polityki rządu, wskazana przez hierarchów kościoła uwikłanych, dbających o własne stołki i wygodę pod płaszczykiem wiary i oddania ideałom, bogatych i upolitycznionych? Dlaczego nie mają wątpliwości? Kim są?

A czym kierujemy się my w naszej ocenie: przekaz TVN, a może TVP? Radio – ale jakie? Przemowy polityków – których? Kazania na mszy… czy własna ocena? Przewrotnie? Świat opiera się na manipulacji, a prawda milczy w ciemnym kącie. Zostawiam Was z tym przemyśleniem…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *