Co widać w szklanej kuli…

5. kwietnia 2021

Mrówki niezmordowanie przy pracy. Dla nich wiosna już się zaczęła.

Święta i po świętach! Nawet pogoda o tym przypomina. Gdy piszę ten tekst za oknem śnieżyca. Nawrót zimy. Może to chwilowe – oby! Z drugiej strony, tegoroczna Wielkanoc była pierwszą ciepłą (no, w miarę), po kilku latach, gdy lepiliśmy śniegowego zajączka. Taki mamy klimat, jak arogancko mawiała niegdyś Elżbieta Bieńkowska (minister rozwoju w rządzie D. Tuska) zasiadająca dziś w Radzie UŚ. Ale nie o tym. Sobota i niedziela były naprawdę przyjemne i wykorzystałem je na spacery, bo nie ma nic lepszego na osłabienie i zmienne stany świadomości na przedwiośniu. A wy? Zafascynowała mnie determinacja mrówek, które nie zważają na kaprysy natury, zmienność rządów i orientacji politycznych, światopoglądy i nie poddają nic do dyskusji, a najwyraźniej już wyczuły wiosnę.

“Walking in the forest” Brian Crain – coś pięknego!

A z wtorkiem czeka nas powrót do codzienności, którą mimo wszystko trudno będzie nazwać szarą. Zbliża się bowiem rocznica smoleńskiej katastrofy. Rocznica, która jak żadna inna porusza Polaków, rozgrzewa krew, rozpala głowy i dzieli, dzieli, dzieli… zamiast łączyć. Antonii Macierewicz, główny orędownik wersji o zamachu, ogłosił w Radiu Maryja publikację nowego raportu. Kto okaże się winny i czego? Poznamy niedługo. Stary raport okrył się kurzem, film „Smoleńsk” pomimo nagród hitem się nie stał, a wrak jak stał u Ruskich, tak stoi i nie widać żadnych znaków na niebie i ziemi, by rycerze Jedi z PiS wywalczyli go od Lorda RasPutina z Imperium Zła. W mojej kuli też tego nie widać.

Dla Was piosenka „Rasputin” w wykonaniu Boney M. w wersji nieco stuningowanej.

To, czego się spodziewam w końcówce tygodnia, to informacja o przedłużeniu lock-downu. Ograniczenia potrwają pewnie do maja, ale i tegoroczne wakacje są moim zdaniem zagrożone. Czarna to wróżba, ale jestem realistą. Pozostaną Zamzibar i Meksyk. Tam nie wierzą w pandemię. Taka экскурсия jednak nie jest dla każdego, choć nasza gwiazda Edzia Górniak namawia wszystkich polaków na wczasy na Hawajach (ok. 8 tyś zł/8 dni bez jedzonka). Lecimy?! Z rzeczy bardziej przyziemnych; najszybciej otwarte zostaną przedszkola i żłobki. Jaka to ulga wiedzą wszystkie mamy, szczególnie te pracujące w domu. Handlowo nastawmy się na zakupy on-line, no chyba że potrzebujemy coś z apteki, drogerii, czy z hurtowni budowlanej. Jedyną instytucją „kulturalną” na długo jeszcze pozostaną kościoły, ale tam teatr jednego aktora. Jak kto lubi. Ja wolę śledzić przeloty ptaków, np. bocianów z Afryki, choć patrząc w niebo widzę też pojedyncze samoloty. Może te lecące do Zamzibaru…

Zanzibar w czasie pandemii wg. Pawlikowskiej.

W narodowym planie szczepień pojawią się pewnie nowe elementy „ułatwiające” rejestrację, ale też złe siły zniweczą niejedną dobrą intencję naszych ministrów. Po prima aprilisowym dowcipie z nocnymi zapisami 40-latków nie zdziwię się z żadnego powodu. Ja mam termin zgłoszenia na 22. kwietnia i jakoś nie liczę, że wszystko przebiegnie bezproblemowo. Jestem człowiekiem małej wiary, wiem.

Ciekaw jestem natomiast co wywinie nasz rząd w związku z Krajowym Planem Odbudowy i klauzulami praworządności, której poszanowanie jest podstawą do odebrania funduszy od UE. Po ostatnim spotkaniu Morawieckiego z Orbanem i Matteo Salvinim raczej nie poprawią się relacje Polski z UE. Wszyscy trzej panowie zgodnie obwieścili, że Europa utraciła swe korzenie i tylko oni mogą ją zbawić i naprawić. Jeśli Morawiecki będzie tak naprawiał Europę jak Polskę, to trzymajcie się w tej Brukseli krzeseł, idzie tajfun od wschodu, Morawiecki et consortes w natarciu!

Tymczasem “Taifun” wg. Antonii. Trochę egzotycznie.

W mojej kuli widać też wyraźnie wzrosty cen (niespecjalnie to odkrywcze, zdaję sobie sprawę) – mediów (energia elektryczna +3,6%), paliw (+80 zł/1000 l benzyny 95 od początku marca), usług (ok. 2% w lutym) i żywności. Te wg GUS wzrosły średnio 3,2% w stosunku do roku ubiegłego, ale z moich obserwacji to dużo więcej, przynajmniej na wybranych artykułach np. owoce i warzywa. Inflacja, wzrost cen transportu, brak taniej siły roboczej ze wschodu do pracy w szklarniach, centrach przeładunkowych etc. i podatki, jak np. cukrowy, czy handlowy (wpływy w styczniu to ok. 200 mln zł) – oto powody. Nie będzie lepiej. I jeśli te pieniądze rzeczywiście poszłyby na dofinansowanie służby zdrowia (ustawa 6 procent PKB) nie miałbym z tym kłopotu, ale raczej posłużą do zasypywania dziury budżetowej i dalszego finansowania programów rozdawnictwa społecznego, bo to warunkuje władzę PiS i daje im głosy wyborców. Na NFZ wpływy budżetowe są nadal na poziomie 3,9%. Taka ciekawostka.

“Black Hole Sun” Soundgarden, genialny kawałek! Z koncertu.

1 kwietnia wystartował jubileuszowy (w 100 lat po pierwszym spisie) Narodowy Spis Powszechny, który jest obowiązkowy. Badanie potrwa 6 miesięcy. Uważajcie, bo za bojkot możecie zapłacić słoną karę 5 tyś zł. Do 30 czerwca możliwe jest samodzielne wypełnienie kwestionariusza na spis.gov.pl. Za to możecie wziąć udział w loterii z nagrodami! Inna ścieżka to zadzwonić na 22 279-99-99. W spisie podamy imię, nazwisko, płeć, datę urodzenia i numer PESEL, adres zamieszkania, wsypiemy wszystkie inne osoby, które z nami mieszkają. Zwierzyć się będziemy musieli z relacji rodzinnych, opowiedzieć o stanie cywilnym etc. Czy podane przez nas informacje będą jednak bezpieczne? Przy standardach PiS-u niczego nie jestem pewien. Dla nich to kwestia jednego zarządzenia np. że w ramach Covid należy przyjrzeć się tym i tamtym… Niby jest RODO, ale nasza obecna władza już nieraz pokazała swój szacunek do reguł i prawa. I tutaj niespodzianka, spółka „Sigma Bis” Daniela Obajtka wygrała przetarg na promocję Spisu w mediach, na co dostaną od GUS-u 2 mln zł, a to dopiero na początek. Cała kampania kosztować będzie 14,5 mln zł. Co o tym myślicie?

Tyle na dziś. Dużo zdrowia po świętach. I do usłyszenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *