Takich tam kilka przemyśleń…

08. czerwca 2021

Po zimnym kwietniu i maju, czerwiec zaskoczył mnie temperaturą, słoneczną pogodą i przywrócił optymizm. Tłumy na ulicach, w barach i restauracjach… Ciepło i kolorowo. To lubię!

A co w polityce?

Paweł Kukiz już z PiS. Muzyk-polityk zadomowił się w systemie i jego antysystemowość odeszła w zapomnienie. Trudno się dziwić, przedterminowe wybory za pasem a „money for nothing” uzależniają jak orzeszki solone do chłodnego piwa. Ileż musiałby zagrać koncertów, aby zrównoważyć dietę poselską i inne profity. Palpatine-Kaczyński (nawiązując do GW) i jego sithowie zmienili nagle zdanie o panie Pawle i zachwalają nowego koalicjanta, który może zamieszać w układzie nie-Zjednoczonej Prawicy. Wreszcie będzie można utemperować Gowina, czy Ziobrę, a przecież zbliżają się przedterminowe wybory, no i potrzeba partnerów do pochwalnych peanów na cześć Nowego Ładu, który mglisty jest i wyborczy właśnie. W necie znajdziecie kalkulator straty/zysku w zależności od waszych zarobków. On was zakwalifikuje do rodziny PiS, lub do tych odrzuconych… Nie wróżę wam dobrze jeśli wasze zarobki brutto są powyżej 5,7 tyś zł. Generalnie Polska będzie krajem mlekiem i miodem płynącym. Nie rozumieją tego strajkujące pielęgniarki! Oj, nie rozumieją. Za to dzietność będzie trendy, wesprą ją kolejne programy, choć liczba urodzeń po 500 plus znów spadła do poziomu sprzed uchwalenia datku. Bierzcie się do roboty, kochani!

Aby było przyjemniej… Prince „Let’s have a baby”

W tym wszystkim PiS-owcy chcą być bezkarni i pozbawieni kontroli w wydawaniu środków unijnych. Intencja jest jasna. „Ciemna strona mocy” urasta w siłę, a nawet przyjmuje hasła Rebelii – Nowa Nadzieja… Dla kogo? Dla wiernych oczywiście.

A więc, przy okazji grillowania, wznieśmy toast; za PiS i Kościół Katolicki! Parafrazując klasyka J. Kurskiego „lud głupi to kupi”. Kupi?

Hierarchowie kościelni z Polski wezwani zostali przez Franciszka papieża „na dywanik” na przełomie września i października. Papa, który stał się bardziej aktywny w karaniu za pedofilię i jej tuszowanie, 15 maja na spotkaniu z członkami stowarzyszenia Mater powiedział, że pedofilia to zabójstwo psychologiczne i wezwał rządy państw do ścigania winnych pedofilii i jej tuszowania. Ot, odkrycie… A to plaga w KK. Po produkcji „Don Stanislao” możemy naszego Dziwisza obejrzeć w nowej produkcji „Król-estwo”, gdzie dziennikarz M. Gutowski w materiale dla wyklętej TVN opisuje relacje biskupa z ks. Mirosławem Królem z Orchand Lake Schools (polonijnego ośrodka kształcącego przyszłych księży), który to ksiądz oskarżony jest o napaście seksualne. Będzie musiał biskup Dziwisz znów „wybaczyć Polsce” za hejt. Nie dostrzega tego Ziobro umarzając śledztwa – oczywiście rękoma swoich prokuratorów, aż się przedawniają. Oj tam, oj tam – zgrzeszył, to zgrzeszył, bo kto nie ma pokus, jak mawia ojciec-dyrektor Rydzyk. Ofiary same są sobie winne, po co kusiły? A dziennikarze opisujący proceder w opinii Kościoła to tylko prowokatorzy. No jasne! Sojusz rządu i kościoła jest klepnięty. W zamian purpuraci chwalą „Orlen” i Obajtka za walkę z niemieckim kapitałem w social mediach, co miało miejsce np. na mszy prowadzonej przez arcybiskupa Skworca z 30 maja.

Jeśli o tym, posłuchajcie KAZIKA „Lśnij potęgo kościołów”.

I żeby nie było, że jestem pro-germańskim anty-narodowcem, to a’propos Niemców właśnie, kiedy chodzi o działania przeciwko Rosji, są bardzo wstrzemięźliwi, a chodzi mi też o działania Łukaszenki inspirowane (a to chyba jasne) przez Putina. Łukaszenka wzorem Putina (bo kto dziś pamięta o aneksji Krymu, czy wojnie na wschodzie Ukrainy?) ma w nosie prawo międzynarodowe, a przy tym ostentacyjnie obnosi się z wujkiem (czy tam mistrzem) Putinem. Wszelkie zasłony opadły, ale w sprawie Nord Stream 2 nasi zachodni sąsiedzi są niezmienni – to sprawa gospodarcza, nie polityczna. I to nie jedyny przykład ścisłej współpracy na polu energetyki – „Energiewende”, – bo jest przecież sojusz „wodorowy”, i ten na import węgla oraz ropy naftowej, której 9,5% całego eksportu Rosji odbierają Niemcy. Rosnieft ma udziały w niemieckich rafineriach, no i długo by tak można wymieniać. I nie stanie tu na przeszkodzie Nawalny, czy inny Pratasiewicz, jakiś tam Krym, czy Ukraina, zielone ludziki i porwane samoloty. A niech giną rebelianci! Biznes, to biznes.

Zresztą Rosjanie i Niemcy (tudzież Austriacy i Prusacy) od czasu Katarzyny carycy (która była Niemką, a właściwie Prusaczką) – porozumienia rozbiorowe – przez Aleksandra I, Franciszka I i Fryderyka Wilhelma III (Święte Przymierze po zwycięstwie nad Napoleonem Bonapatem), Romanowów, Hohenzollernów i Habsburgów (Sojusz Trzech Cesarzy z 1873 roku, gdzie wspólnie chcieli sterować Europą, której zajmowali ⅔ powierzchni), aż po Merkel i Putina, zawsze trzymali się razem. Wojowali, ale ostatecznie łączyły ich imperialne zapędy. Najchętniej by sąsiadowali, gdyby nie ta Polska!

Co gdyby Polska nie odzyskała niepodległości w 1918 r.? Kilka odpowiedzi z YouTube.

Wkurwili się na nas Czescy bracia! Już tylko z morzem na północy nie jesteśmy skłóceni. Elektrownia Turów i kopalnia węgla to ość niezgody. Polski rząd nie zamierza się zastosować do postanowienia TSUE. To dramatyczna wpadka naszej dyplomacji. Cóż, do ministrów w tym sektorze nie mamy szczęścia, a Kaczyńskiego tematy zagraniczne interesują na tyle, na ile mają wpływ na politykę wewnętrzną. Ale, ale… niby jednak udało się znaleźć porozumienie. Cud obwieścił Morawiecki 24. maja! Nic takiego!!! Minął się z prawdą – jak to się delikatnie określa, co jasno dał do zrozumienia premier Czech i pozbawił Mateusza złudzeń. Politycy PiS robią minę do tej gry, ale jakąś kwaśną. Jeszcze nam brakuje do kompletu konfliktu z naszymi „braćmi Husytami”!

„Wierzę w lepszy świat” Bracia Cugowscy. Może warto…

Teraz o czymś przyjemnym.

Na polu walki z Covid, Polska wygląda bardzo dobrze, nadzwyczajnie dobrze! Niestety jednak, jeśli planowaliście udział w spontanicznej manifestacji poparcia dla Jarka i Mateusza, to nic z tego. Tego rodzaju zgromadzenia są zabronione! Za to 26.06 ruszą dyskoteki. Wiele z nich już działa (nieprawnie wprawdzie, ale bezkarnie), a lato w pełni i krew się burzy!

I niech się burzy. Bądźmy aktywni. Ja odświeżam sobie umiejętności jazdy konnej i pracuję w ogrodzie. Fajnie. Aura zachęca do spędzania czasu na łonie przyrody.

Życzę więc Wam i sobie, aby piękna pogoda utrzymała się jak najdłużej – choć trochę deszczu też by się przydało, bo rośliny już schną. No i wspaniałego wypoczynku w weekend. Wszak do piąteczku już tylko dwa dni!

A na resztę tygodnia Summer Chill

Smacznych deserków w kawiarenkach!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *