Zawiedziony…?!

14. czerwca 2021

W poniedziałek 14. czerwca Euro na dobre się jeszcze nie zaczęło, a dla piłkarzy z Polski chyba już się skończyło. Nie jestem optymistą i tak właśnie sądzę. Klęska ze Słowacją to moim zdaniem tragiczny blamaż i żadne „nic się nie stało” nie ma tu racji bytu. W komentarzach słyszymy, że „się starali”, że „mieli świetne 15 minut w pierwszej połowie” (skąd my to znamy?!), no i „strzelili bramkę na początku drugiej”. Słowacy strzelili o jedną więcej i to wystarczyło. Irytują mnie komentarze; „na Euro nie ma słabych drużyn”, bo biało- czerwoni pokazali, że i owszem. A przecież ci sami piłkarze grając w zagranicznych klubach potrafią zdobywać trofea i strzelać gole! Tyle że zarabiają w walucie. Krychowiak zarobił 3 miliony Euro w 2019r. i tak kasuje co rok. Zieliński jedyne 1 milion Euro rocznie… Bieda. Glik już lepiej 1,5 miliona. Piątek rocznie zgarnia 2 miliony Euro. Aby nie rozwlekać tematu jeszcze słowo o Szczęsnym za 7 milionów Euro rocznie – w sam raz żeby strzelić w reprezentacji samobója – i skończę na Lewandowskim z portfelem z 20 milionami rocznie!!! No, ale Lewy to nasza narodowa duma. Niech mu tam. Ile jest warta reprezentacja Słowacji? o takich drobnych nie warto nawet wspominać. Pokazali jednak ile wart jest zespół. Nic zaskakującego.

Bicie biało-czerwonych serc…

Problem nie jest nowy. Stało się jak zwykle. I tak będzie trwał ten chocholi taniec, aż w polskiej piłce zacznie się coś zmieniać. A to chyba nie za Bońka. Kolesiostwo nie zdaje egzaminu. Nigdy nie zdawało. Souza nie zbuduje reprezentacji w pięć minut, jak nie zbudował Beenhakker, a nawet Nawałka i Smuda. Sam Lewy meczu nie wygra, etc. W polskim futbolu górą wielkie interesy, kasa i kibole, dla których kluby to ciepły kącik dla szmuglowania narkotyków, wymuszeń, prania brudnej kasy i bandyckiej działalności w świetle jupiterów i przy boku „działaczy”. Smutne…

Wracając do meczu – Krycha jak zwykle „nie zawiódł”, pogrążył drużynę już nie tylko fatalną grą, ale na dodatek zasłużoną czerwoną kartką za swoje agresywne poczynania. Ale jak brakuje umiejętności… Cóż, więcej znaczy dla niego kurs nurkowy, jaki robił w trakcie zgrupowania pod Poznaniem, co PZPN zgrabnie zatuszował i wyciszył w mediach. To pokazuje jak mu zależało na dobrej grze. Szczęsny, lub lepiej Nieszczęsny na trzy interwencje dwie miał zakończone siatą. Jedną samobójczą! Brawo, bo to pokazuje, że w zasadzie to Polacy strzelili 2 bramy! Reszta reprezentacji nie prezentowała się lepiej. Czy jestem niesprawiedliwy? Linetty, wielki gwiazdor mediów, wypowiedział się, że Hiszpania jest do ogrania i wszystko jeszcze przed nami. Cóż, młodość ma swoje zalety, jedna z nich jest naiwne pojmowanie świata i wiara w cuda. Ja jej nie mam. Na mecz z Hiszpanią obstawiam 2:0 – dla Hiszpanów rzecz jasna.

„Hope” Gabby Barret – miłego słuchania.

Jakkolwiek sobotni (19. czerwca) mecz się zakończy, potem będzie można kibicować dobrej piłce. Nawet nie będę zawiedziony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *