Sopot kontra Jasna Góra i Opole, czyli pojedynek na festiwale.

19. sierpnia 2021

Cristina Scuccia – tańcząca i śpiewająca zakonnica.

To, że ludziom do szczęścia potrzeba chleba i igrzysk wiedzieli już antyczni. Igrzysk nam ostatnio nie brakuje, a Olimpiada zakończyła się szczęśliwie dla Polaków, bo rekordem 14 medali, nie pobitym od 2000r. Oczywiście lokalni politycy nie omieszkali wykorzystać sportowych sukcesów i naszych medalistów. Dziś (19.08) było spotkanie mistrzów z Tokio z wiceministrem Bernackim. Przywilej władzy. Sypnęły się gratki, zrobiono setki fotek, wystąpiono przed kamerami chwaląc sztaby szkoleniowe, kluby, prezesów etc. Zapomniano nawet o pływakach, którzy nie pojechali do Tokio ze względu na indolencję prezesów PZP.

Teraz przyszła kolej na festiwale piosenki.

Wgniotło mnie w fotel, gdy zmieniając kanały TV wpadłem na TVP, a tam na Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej na Jasnej Górze „Jasna Strona Mocy”. Tytuł jak z kolejnej części Gwiezdnych Wojen, a na scenie podskakująca zakonnica w przykrótkim habicie. Ale, ale… Na scenie występowali też Pectus, Edytka Górniak, Mietek Szcześniak etc. Ostatecznie, czemu piosenka katolicka ma być tylko nieudolnym pieniem księży na mszy, albo ograniczać się do pielgrzymek? Lubię gospel, a wiele gwiazd rocka, bluesa i jazzu wyrosło właśnie z tego nurtu. Przypomnę choćby Tinę Turner, Whitney Houston czy Arethę Franklin. Pamiętacie? Po prostu muszę przywyknąć do podskakujących rytmicznie zakonnic – pomyślałem.

Oceńcie z resztą sami… Cristina Scuccia.

W tym tygodniu mamy festiwal w Sopocie, a tam antypisowskie wtręty Prokopa etc. Oczywiście to impreza TVN, więc bez zdziwienia. Publiczność reaguje różnie, ale jesteśmy społeczeństwem bardzo podzielonym. Może to i dobrze.

A tutaj Dawid Kwiatkowski w piosence „Bez Ciebie” – zwycięzca sopockiego konkursu o Bursztynowego Słowika.

Na horyzoncie zaś spęd w Opolu, a już w mediach głośno o tym, że występ tam równa się z artystyczną prostytucją, bo biorąc udział w festiwalu artyści wspierają władzę, która jest antydemokratyczna, homofobiczna i wroga LGBT. Co na to np. młodziutka Roksana Węgiel etc.? Co ona i jej podobni mają wspólnego z polityką?! Marylka Rodowicz pisze na FB: „Nie, nie popieram nikogo, kto promuje agresję, homofobię, nienawiść, kto dzieli naród”. A więc czemu bierze udział w wydarzeniu? To jej zmartwienie. Generalnie mój głos w tej sprawie : Ręce precz od artystów! A to, że dostają pieniążki za występy, to taka ich praca. Ileż kompromisów akceptuje każdy z nas na co dzień? Tylko się zastanówmy…

Ja tam posłucham piosenek z Opola. Może odpuszczę sobie występ Maryli, bo prócz „Małgośki” mam alergię na jej śpiewanie. Ale Roksanę Węgiel zobaczę chętnie!

Roksana Węgiel „Korona”. Fajne?

ps.

Jeśli ciekawi Was, dlaczego piszę dziś o festiwalach zamiast o polityce, odpowiadam; na wszystko przyjdzie pora. Na razie nazwisko Kukiz wywołuje u mnie odruch wymiotny. A ciekaw jestem rozwoju sytuacji. Jak my wszyscy zapewne.

Buuuuu!!!!

Do miłego więc!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *