Rodzynki w cieście…

12. września 2021

Zabytkowa kasa z jednej z bydgoskich restauracji, jak gadżet z Cyberpunka prawda?; to w kontekście liczenia podatków.

Niewątpliwie jednym z najbardziej elektryzujących wydarzeń tego tygodnia był remis Polaków 1:1 w meczu piłkarskim z reprezentacją Anglii. To historyczne wydarzenie, o którym będziemy opowiadali długo. Ostatni taki wynik zaliczony został bowiem w 2012 r. także w Warszawie, gdy Narodowy stał się na chwilę basenem. Strzelcem bramki był Kamil Glik. 1:1 padło też w 1994 w Chorzowie (eliminacje do MŚ w USA) i w 1991 r. w Poznaniu, gdy nasi siłowali się z Brytolami o awans do ME w Szwecji. Gol dla biało-czerwonych padł w pierwszej połowie po strzale Romana Szewczyka, ale po trafieniu Garego Linekera zostaliśmy wyeliminowani z imprezy. Momentem niezapomnianym w historii polskiego futbolu był mecz z 6. czerwca 1973 r. gdy „Orły Górskiego” rozłożyły Angoli 2:0. Wtedy bohaterami byli Gadocha i Lubański, co wspominane jest niemal jak zdobycie Kremla przez Polaków w 1630. Niemniej słynny jest remis 1:1 na Wembley z tegoż samego 1973 r. po którym nasza reprezentacja dostała się na mundial w Niemczech. W dziejach współczesnych mieliśmy wprawdzie jeszcze 0:0 w Warszawie w 1999 i Chorzowie w 1989 r., ale ogólnie bilans tych pojedynków (wliczając mecze towarzyskie) w ilości goli to 33:13… W meczach jest 12:1 i 8 remisów, czyli przyjmując że remisy to nasz sukces mamy 12:9! Wynik wynikiem, ale trzeba i wspomnieć o grze. A ta była zachwycająca, czego niewielu z nas się  spodziewało po poprzednich meczach narodowej jedenastki. Dlaczego o tym piszę? Bo to jeden z niewielu fajnych momentów, jak rodzynek w zakalcowatym cieście naszej codzienności. Smacznego!

A teraz wracam do zakalca. Tutaj zaś awantura o polexit. Z sondażu Kantar wynika, że aż 43% polaków uważa że PiS prowadzi nas właśnie w tę stronę, przy 41% obywateli, którzy są innego zdania. Jednak trzeba przyznać, że sama dyskusja o wyjściu Polski z UE powoduje, że czuję ciarki na plecach. Brrrr… Kto zaś za tym stoi? Pierwszy Terlecki, co dla upolitycznionych sądów poświęci życie. Cóż ma jednak do stracenia. Choć mógłby się zastanowić; czy taka Polskę odpowiadać będzie ludziom młodym, którzy będą w niej mieszkać za 10, czy 20 lat?! Jednak, czy będą? Drugi Suski, który w UE widzi okupantów. Sami moi ulubieńcy. Ale wszystkich na głowę bije inny „pokemon polskiej polityki”. Wypowiedzi Janusza Kowalskiego z Konfederacji odnośnie obecności Polski w UE, a w zasadzie o braku interesu Polski w Unii Europejskiej wywołały nawet odpowiedź z Brukseli z listą transferów, która pokazuje jak jest w rzeczywistości. Kowalski straszy niemiecką hegemonią, ale to znany prawicowy trick. Dziwi mnie jednak bardzo milczenie opozycji w tej sprawie. Wprawdzie senatorowie KO, Lewicy i PSL zgodnie podpisali oświadczenie o znaczeniu członkostwa Polski w UE, ale głos pozostałych polityków z tych ugrupowań jest raczej słaby i niemrawy. Ponadto dali zagonić się w tak zwany „kozi róg”, gdy po kilku takich nieśmiałych wypowiedziach (np. Tuska w TVN24) Prawica przypięła im łatkę mącicieli. Czyli 2:0 dla obozu Kaczyńskiego i spółki. Brawo! Być może właśnie tutaj rysuje się główna linia sporu i główna linia podziału. Odwagi panie i panowie z naszej nieudolnej opozycji, albo Polska stanie się krajem starych ludzi, o czym już pisałem.

Z innej beczki.

Strajki służby zdrowia przed czwartą falą Covid przybierają na sile. Wczoraj w Warszawie demonstrowały pielęgniarki i ratownicy medyczni z całej Polski. Postulowali o poprawę warunków pracy i płacy, pokazywali w jakiej kondycji jest ta służba zdrowia. Oczywiście rząd gra na zwłokę, a narracja za moment będzie taka, że lekarze buntują się, kiedy są potrzebni. Morawiecki mówi o tym, jak pięknie będzie w roku 2026, czyli w perspektywie dla PiS bardzo przyjemnej, bo odległej. Odsuwanie problemu w czasie do stara, wypróbowana taktyka, tak jak spychanie win na poprzednie rządy, które oczywiście bez winy nie są, ale niewiele już zrobią. A służba zdrowia jest jaka jest. Od lat. Jak. będzie w przyszłości? Polscy lekarze są mile widziani na szeroko pojętym „zachodzie”, tak jak i pielęgniarki. Niech jadą! – krzyczy  posłanka PiS, niejaka Józefa Hrynkiewicz. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy, warto zapamietać to nazwisko, szczególnie, gdy pani Józefa sama będzie potrzebowała pomocy medycznej.

Przesypywanie z pustego w próżne, oto główne założenie Nowego Polskiego Ładu, które zakłada wzrost kwoty wolnej od podatku do 30 tyś zł w zamian za ich podwyższenie. Składka zdrowotna wzrośnie do do 4,9% (ale dla zatrudnionych na etat i – paradoksalnie – dla emerytów do 9%) , to już przyjęte przez rząd. Oczywiście 18 mln Polaków na tym skorzysta – taka jest oficjalna wersja – głównie wyborcy PiS. Ale skutkiem będzie inflacja, a jej działania doświadczą przecież wszyscy. Stracą małe przedsiębiorstwa. Jako głównych złych bohaterów w tej historii wymienia się jednak głównie duże korporacje i tych, którzy zarabiają najwięcej (pow. 13 tyś brutto). Oni zapłacą od tysiąca zł w górę. Korpo zaś pokryje różnicę między 4,9% a 9% w nowym podatku 0,4% od przychodów. Rząd konsekwentnie uprawia politykę zohydzania przedsiębiorców i ludzi majętnych. Za chwilę zapłoną stosy! To, wedle Marksa, dyktatura proletariatu jest jednak motorem zmian prowadzących ku szczęściu ogólnemu. I na pohybel burżuazji, gdziekolwiek by się kryła!

LexTVN, ustawa ograniczająca wolność mediów upadła w Senacie 53:37. Wśród głosujących przeciw był nawet jeden z senatorów PiS, a trzech innych wstrzymało się od głosu. Widać że wszystkim im wstyd jest za pomysł Kaczyńskiego i spółki. Senat orzekł również, że nie było podstaw do reasumpcji głosowania w Sejmie. Jak w tej konsekwencji zachowa się prezydent? No, wiadomo. Kaczyński nie może wycofać się z ustawy, ponieważ nienawidzi wszystkiego, co jest przeciwko niemu. Nie może z tego wycofać się również Ziobro. Wobec tego to Duda dostał już zapewne rozkaz zawetowania ustawy. W końcu to i tak jego ostatnia kadencja. Przejdzie do historii jako obrońca wolnego rynku mediów.

A za naszą wschodnią granicą rozpoczynają się manewry ZAPAD’21, które potrwają do 16. września. Już 200 tyś. żołnierzy rosyjskich i białoruskich jest u granic UE. Z nimi jest nowoczesny sprzęt, okręty floty bałtyckiej, samoloty, drony, roboty, czyli najnowocześniejsza technika wojskowa. Rosja umieściła w rejonie Grodna system rakiet przeciwlotniczych S-400. NATO zaś wysłało do patrolowania naszego nieba amerykańskie drony i samolot rozpoznania pola walki i dowodzenia Northrop Grumman E-8C Joint Stars REDEYE8, oraz samolot badawczy Bombardier Challenger 650 ARTEMIS. Brzmi dumnie. Jakie jest przygotowanie Polski do ewentualnej agresji? Oczywiście nasze F-16! Ile trwała by ta wojna? Bez wsparcia z Zachodu, ja stawiam na minuty. A z lojalnością naszych sojuszników w historii bywało różnie…

Co w temacie Covid?

Ilość dzienna zachorowań w Polsce wzrosła do 470, a w szpitalach leży 675 chorych. Na kwarantannie przebywa ok 69 tyś osób, a wyzdrowiało do tej pory 2,66 mln ludzi. Zaszczepionych w sumie jest 19 mln, a czeka 53 mln dawek. Zutylizowano zaś ok 400 tyś. dawek. Jest się czego bać? Co o tym sądzicie? Co sądzą inni?W Stanach Zjednoczonych rząd ustanowił obowiązek szczepienia urzędników i pracowników dużych firm. Kraje Europy zachodniej również nie patyczkują się z niezaszczepionymi, ograniczających im dostęp do miejsc publicznych, w tym do środków transportu. Wszyscy boją się kolejnych lock-downów. Jakie działania podejmuje nasz rząd?Żadne. Właśnie ci niezaszczepieni stanowią bowiem elektorat wyborczy. Niestety z tego samego powodu opozycja nie włącza się w szeroką kampanię na rzecz szczepienia. Czy więc winić za ewentualny kolejny lock-down właśnie tych niezaszczepionych, czy raczej polityków? Pytanie pozostawiam jako retoryczne. Osobiście w nosie mam wolność wyboru tych, którzy nie chcą się zaszczepić, tak jak lęk polityków o głosy.

I na koniec pozytywnie.

Nie będzie podnoszenia stóp procentowych. Wszyscy, którzy mają kredyty w złotówkach mogą odetchnąć. Inflacja prawdopodobnie w przyszłym roku będzie niższa, tak przewiduje prezes NBP Adam Glapiński. Inflacja w dużej części według niego napędzana jest przez rosnące ceny energii, a to przez zacofanie, które w Polsce powoduje iż mamy większość energii z węgla. A wy czym palicie? Na razie pewnie niczym, bo pogoda jak marzenie. I niech taka zostanie na długo!

Przyjemności!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *