Autodestrukcja, czyli impresja po 11 listopada, sytuacja na granicy, inflacja i szczyt klimatyczny.

12. listopada 2021

Pyszna, delikatna whisky The Whistler, idealna na piątkowy wieczór. Wie to mój pies.

Nie było zadymy w Warszawie, była w innych miejscach. Bąkiewicz i jego narodowcy zdawali sobie sprawę, że są obserwowani przez media w stolicy, ale ale np. w Kaliszu (palenie statutu kaliskiego i wystąpienia A.Jabłonowskiego), we Wrocławiu (zamieszki nacjonalistów pod wodzą J.Międlara), już nie. Pierwsi do poszczucia psami będą Żydzi – tak jest od wieków – potem tęczowi z LGBT, następnie wyglądający inaczej (śniadzi, ciemnoskórzy, skośnoocy etc.), a potem myślący nie dość „narodowo”, choćby zwolennicy otwarcia europejskiego. Władza przygląda się temu z przyzwalającym milczeniem. Bąkiewicz mimo, że myli krużganek z kagankiem, nawołuje do nienawiści przy aplauzie władzy. Najpierw do nienawiści do Niemców, a potem… Ciekawe ile kasy dostanie pan Robert od PiS-u po tak udanym marszu.

Coś o moim ulubieńcu R.Bąkiewiczu i jego miłośnikach w reportażu „Komentery”.

Sytuacja na granicy jest coraz groźniejsza. Spadochroniarze, bombowce, myśliwce rosyjskie i białoruskie, a z drugiej strony Straż Graniczna, polska Policja, Wojsko Polskie, Terytorialsi etc. i oczywiście czuli aktorzy, aktywiści i opozycjoniści, którzy zapewne przygarnęli by do siebie imigrantów od Łukaszenki. Węzeł gordyjski. UE daje już 25 mln Euro na ochronę granicy. Urzędasy z Brukseli mogą stroszyć piórka, ale dobrze wiedzą, że to do nich skierują się uchodźcy. Wciąż dobrze pamiętają kryzys z 2017 roku. W jakim kierunku zmierza ta sytuacja? Czytałem, że Rosji chodzi o odwrócenie uwagi świata od działań na wschodzie, gdzie Putin ma ambicje odzyskać utracone po rozpadzie ZSRR republiki, no i o zmylenie NATO, co do działania w Donbasie, ale czy na pewno? A co, jeśli dojdzie do jakiegoś precedensu, bo przypadkowo w rękach uchodźców znajdzie się broń? Czy globalna konfrontacja zbrojna jest możliwa w nowoczesnym świecie XXI wieku? Będziecie walczyli, czy uciekniecie? A jeśli to drugie, to gdzie? Amerykanie, jak zwykle, umywają ręce, mimo że to oni zgotowali Europie ten syf. To ich naturalny sposób działania. Swoje interesy zrealizowali (pisałem o tym), a potem się spakowali.

W temacie „In the army now Polish Army” w wykonaniu Sabaton.

Złotówka traci na wartości. Inflacja gna jak szalona. Zakupy za 100 zł, to ledwie zakupy codzienne. Paliwo na stacjach benzynowych osiąga rekordowe ceny. Kto ma pieniądze, lokuje je np. w nieruchomości, ale nasza władza nie w ciemię bita, obmyśla podatek katastralny. Zapłacicie go za domy i mieszkania, poza tym jednym, w którym mieszkacie. Zapłacicie, bo Polski Ład będzie kosztowny, a daniny społeczne trzeba rozwijać, bo kogo dziś cieszy np. 500+?! To się po prostu należy.

A w temacie ochrony środowiska dziś w Glasgow zakończył się szczyt ONZ (COP26), gdzie poza wezwaniami o konieczności natychmiastowego działania na rzecz ograniczenia globalnego ocieplenia i ustnymi deklaracjami do kamer, zadziało się niewiele. Opracowano zaledwie 7 stronnicowy dokument zawierający ogólniki o stopniowym odchodzeniu od stosowania paliw kopalnych (pisałem o tym w poprzednim tekście). Co 12 miesięcy ma się odbywać okrągły stół z ministrami, a w 2023 zwołane zostanie spotkanie przywódców najważniejszych państw na świecie. Nie sądzę, żeby Polska została zaproszona… Odbudowywanie gospodarki po COVID to nie jest najlepszy moment na tak idealistyczne podejście do rzeczywistości. Do tego dochodzi rywalizacja (jeśli nie wojna) o dominację w światowej gospodarce pomiędzy USA a Chinami, gdzie Europa (choć gra raczej „trzecie skrzypce”) to w zakresie restrykcji emisji CO2 ma ambicję, by być wzorcem. Nieoczekiwanie USA i Chiny wydały jednak wspólne oświadczenie o planach współpracy w zakresie ograniczenia emisji metanu. Do 2050 świat powinien osiągnąć zerową emisję CO2, ale już do 2030 ograniczyć ją należy o 45%. Czy to możliwe? Ja jestem sceptyczny.

O zmianach środowiska w kawałku Lil Dicky „Earth”.

Podsumowując; wielka jest determinacja ludzi w dążeniu do samodestrukcji, nie uważacie? Nie lubimy nudy. Nie widzę na nią szans w najbliższej przyszłości. W dalszej też nie. Ale, w związku z tym, że to już weekend, życzę wam chwili dla siebie, zdrowia i wypoczynku. Ja zaś testuję whisky The Whistler, która i Wam polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *