A na Mazurach śnieg.

12 maja 2020

Śnieg w maju. Na Warmii i Mazurach temperatura poniżej zera ...

Śnieg na Mazurach, zimno i wietrznie, że głowy urywa (w maseczkach oczywiście). Wybory się nie odbyły z braku… No właśnie – ma to wyjaśnić SN. Możecie sami złożyć skargę. Sic! Telenoweli ciąg dalszy. A do 10 obecnych kandydatów mogą dołączyć nowi (Gowin?). Nieprzekonujących można też wymienić (Ciotkę Klotkę?). Sasin zdefraudował 39 milionów, ale winę spycha na Morawieckiego. Winnych jak zawsze trudno namierzyć. Oj tam, oj tam! Generalnie kupka drobnych. Na takie defraudacje nas stać. Wszystkim zaangażowanym dedykuję:

„Desire” U2

W międzyczasie Ziobro zamachowiec dybie na Morawieckiego, a dwóch Jarosławów siłuje się „na rękę”. Młodszy musi spaść na cztery łapy, bo czuje, że gmach po którego stopniach wchodził już się kruszy i rozpada. Starszy nie ma wiele do stracenia, no chyba że koronę i tytuł króla, cara, cesarza, kanclerza… Chiny mają zapłacić odszkodowanie za zakażenie świata wirusem. Tak chcieliby Amerykanie. Oczywiście im w pierwszym rzędzie, a w necie huczy o możliwej wojnie koronawirusowej. Tak czy inaczej bitwa o rynki po pandemii już się zaczęła i oby pozostała wojną handlową. A co u Boga? Milczy. To jego taktyka. Do kościoła można już pójść w większej grupie (1 osoba na 15 m2), a On lubi tłumy. A przynajmniej jego kapłani. Tylko Franciszek może się modlić w samotności, ale on to dziwak kościoła, którego nie rozumieją nawet jego biskupi – szczególnie ci z Polski. Żeby było jasne, ja szanuję go za tę skromność i pokorę! Trochę a’propos…„Imperfect” Stone Sour. Ilu z was pracuje zdalnie? W wielu przypadkach się okazuje, że biura potrzebne są jedynie dyrektorom w budowaniu ich ego. Niespodzianka? Wirus obnaża wiele sztamp i schematów, jakby z twarzy zszedł makijaż. Czy więc praca z domu to przyszłość? Możliwe. Tak jak handel elektroniczny. Panta Rhei – wszystko płynie i się zmienia.

Dziś nam dla was „Wind of Change” Scorpions i niech nas ten wiatr niesie przez cały tydzień, „Wind of Change” Scorpions, a na wieczór „Cocaine” Erica Claptona (bez podtekstów, ani sugestii :-)). „Cocaine” Eric Clapton

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *